Blog > Komentarze do wpisu

150 gramów kpiny z Polski

PZPN wypiął się na historię. W przeddzień EURO 2012 ludzie z futbolowej centrali wysłali w stronę społeczeństwa jasny sygnał – liczy się PR. Nie RP.

Swobodne podejście do kwestii szacunku dla Ojczyzny i narodowej tożsamości decydenci z ulicy Bitwy Warszawskiej deklarowali już nie raz. Najpierw łasząc się do „farbowanych lisów”, innym razem rezerwując im niemal pewne miejsca w wyjściowej jedenastce reprezentacji Smudy kosztem wcale nie mniej zdolnej polskiej młodzieży. Ale ingerencja we wzór koszulek, a właściwie ich zawartość, nie kwalifikuje się już nawet pod prywatyzację zespołu narodowego na potrzeby związku. Usunięcie Orła to zamach na polskość.

Przekaz jest jasny. PZPN ma w głębokim poważaniu legendę o Lechu. Gardzi sięgającą XII wieku tradycją i sprzężonym z nią męczeństwiem oraz splamionymi krwią polskich żołnierzy i powstańców sztandarami. Tymi samymi, które niesione na niezliczone przez lata historii Polski place boju, od Grunwaldu po Monte Casino, łopotały na wietrze skrzydłami Orła Białego. PZPN ma w nosie husarię i obronę Częstochowy. Nie pamięta o latach okupacji – zaborów i socjalizmu. I wszystko to w dzień narodowego święta.

Oficjalna prezentacja strojów nastąpi bowiem 11 listopada 2011 roku na wrocławskim Stadionie Miejskim, tuż przed towarzyskim meczem z Włochami. W czasie, gdy większość kraju celebrować będzie 93. rocznicę wyzwolenia Polski spod zaborczego pręgierza piłkarze reprezentacji, dotąd uchodzącej za polską, wyjdą na boisko w koszulkach pozbawionych piastowskiego Orła. Za to, z latowym zygzakiem.

A może nie ma z czego robić afery? Może ktoś w związku wreszcie uświadomił sobie, że czterech klasowych piłkarzy to za mało aby uniknąć kompromitacji na EURO 2012 i pozbycie się godła narodowego z koszulek to chytry zabieg mający oszczędzić krajowi powodów do wstydu? Wszak porażka jest wkalkulowana w byt tego zespołu, a kompromitacja to drugie imię Smudy. A tak, pod przykryciem koszulki wprost z bazaru, może uda się uniknąć kpiny zagranicznych mediów.

P.S. Producent strojów, koncern Nike, szczyci się nowoczesną technologią wykorzystaną przy produkcji strojów oraz faktem, iż w całości są wynikiem recyklingu. Kompletny strój polskiego piłkarza to wynik przetopienia ośmiu plastykowych butelek o łącznej wadze 150 gram. Ciekawe czy buty będą z makulatury.

wtorek, 08 listopada 2011, el_cabeso

El_cabeso
Follow El_cabeso on Twitter
Blogi Sportowe